Thursday, September 20, 2007

Prezydent zachęca do powrotu


Prezydent zachęca do powrotu
Nasz Dziennik, 2007-09-20
Około 60 proc. Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, czy wróci do kraju, czy też pozostanie za granicą - pokazują badania. Prezydent Lech Kaczyński uważa, że należy nie tylko zapewnić możliwość powrotu tym, którzy by taką decyzję podjęli, ale również trzeba wypracować takie działania, które zachęciłyby do powrotu niezdecydowanych.

Dynamiczny proces emigracji Polaków w poszukiwaniu pracy po wstąpieniu naszego kraju do Unii Europejskiej był przedmiotem wczorajszej narady prezydenckiej. Przedstawiono na niej program "Powrót" przygotowany z myślą o osobach powracających z emigracji zarobkowej.
Prezydent Lech Kaczyński zwrócił uwagę na fakt, że emigracja dotyczy głównie ludzi młodych (średnia wieku naszych emigrantów zarobkowych to 26 lat), w dużej większości z pełnymi kwalifikacjami. Lech Kaczyński jest zaniepokojony trwającą od 2004 r. falą emigracyjną i jej wpływem na przyszłą kondycję polskiej gospodarki. - Mamy prawo zachęcać do powrotu. Kancelaria Prezydenta w ciągu najbliższych miesięcy będzie pracowała nad pakietem rozwiązań ustawowych - zapowiedział prezydent.
Na naradzie został również podniesiony temat zapewnienia edukacji w języku polskim za granicą, aby polscy emigranci i ich dzieci nie utracili kontaktu z językiem ojczystym.
Minister pracy i polityki społecznej Joanna Kluzik-Rostkowska stwierdziła, że polski rynek pracy stał się obecnie bardziej atrakcyjny, dlatego należy stworzyć warunki, aby osoby pracujące chciały powrócić do kraju. Jak dodała, kwestia ta jest również istotna z punktu widzenia demografii, gdyż Polacy, którzy emigrowali, należą do wyżu demograficznego i nie jest obojętne, gdzie założą rodzinę i będą wychowywać dzieci. - Będziemy starali się zrobić wszystko, żeby dzieci te mówiły w języku polskim. Język ten może zadecydować o tym, czy rodzina wróci do Polski, czy też nie - powiedziała minister.
W polskich konsulatach za granicą mają zostać zatrudnieni przedstawiciele ministerstwa pracy, którzy mogą służyć radą i pomocą wszystkim Polakom. Jest także propozycja, żeby polskie targi pracy odbywały się również za granicą, aby informować mieszkających tam Polaków o możliwościach zatrudnienia w Polsce. W najbliższym czasie z inicjatywy resortu pracy zostanie uruchomiona specjalna strona internetowa poświęcona rodzimemu rynkowi pracy.

Joanna Kozłowska

Monday, August 20, 2007

Wojna wizowa

Wojna wizowa


Korespondencja "Dziennika" z USA


Amerykanski Urzad do spraw Imigracji i Naturalizacji (INS) utrzymal w mocy odmowe wydania wiz polskim stewardesom i stewardom zatrudnionym przez linie lotnicza Delta. Polacy musza opuscic USA do 21 grudnia. Wczoraj 28 polskich pracownikow Delty zorganizowalo dla nowojorskich srodkow masowego przekazu konferencje prasowa, informujac o odwolaniu sie od decyzji INS do sadu federalnego i apelujac o wsparcie mediow w walce z urzedem.

W piatek przedstawiciele Delty poinformowali Polakow, ze INS ponownie odmowil im prawa pracy i pobytu w USA. Z odpowiedzia urzad spoxnil sie ponad miesiac - kolejna prosba Polakow wniesiona do urzedu 28 wrzesnia powinna byla byc rozpatrzona w ciagu 30 dni - stad dodatkowe rozgoryczenie pracownikow Delty.

Amerykanski przewoxnik poinformowal, ze postara sie zapobiec ewentualnej deportacji Polakow. Zlozono prosbe do sadu federalnego o zawieszenie decyzji INS. Jesli sad uzna, ze Delta ma prawo do skarzenia urzedu, wowczas rozpocznie sie proces sadowy, ktory potrwac moze nawet rok. Przez ten czas Polacy beda mogli nadal pracowac w Delcie. Na razie pozostaja jednak bez pracy, ale pensja wciaz jeszcze jest im wyplacana przez linie lotnicza. Polscy pracownicy nie moga tez - do czasu zakonczenia postepowania - wyjechac z USA, chyba ze zostana deportowani. Jesli opuszcza terytorium tego kraju, nie beda mogli tu juz wrocic. Musza wiec czekac na decyzje sadu. Tymczasem wielu z nich liczylo na swiateczny urlop z bliskimi w Polsce; na wielu czekaja tam dzieci, rodzice, wspolmalzonkowie.

Polacy przyjechali do USA na zaproszenie Delty. Obiecywano im kilkuletni kontrakt, a nawet mozliwosc stalego pobytu. Wynajeli swoje mieszkania w Polsce, rozstali sie z rodzinami w nadziei, ze wkrotce bliscy do nich dojada, niektorzy sprzedali swoj dobytek. Na miejscu dostac mieli wize pracownicza L-1, ktorej INS im odmowil, tlumaczac, ze ten dokument moga otrzymac wylacznie osoby przyjmowane na stanowiska kierownicze. Blad przy doborze wizy popelnili najpierw pracownicy Delty, a nastepnie urzednicy INS, ale biuro, zamiast wyjasnic nieporozumienia, od kilkunastu miesiecy uporczywie stara sie Polakow odeslac do Polski. Interwencja senatora Alfonse'a D'Amato i starania adwokata Polakow Michaela Wildesa pozwolily im przepracowac ostatni rok.

Absurd w calej historii polega na tym, ze z grupy 28 stewardes i stewardow troje zlozylo wnioski o wize L-1 w pierwszej kolejnosci - i ja dostali. Reszta nie, choc ich prawna i zawodowa sytuacja jest identyczna.

ELZBIETA RINGER

Monday, June 11, 2007

POLKA DEPORTOWANA 19 LAT W USA


6/11/2007

POLKA DEPORTOWANA 19 LAT W USA

Hello from Polish American Lech Alex Bajan of Arlington Virginia.

Support Our Allies - They Support Us?
"...For Your Freedom and Ours..."
Gen. T. Kosciuszko (Poland and America's Patriot)

- Poland sent combat troops to Iraq, Afghanistan , Kosovo, Panama, Haiti, Polish Army's Peacekeepers in Golan Heights, Americans during the war.
- Polish troops are responsible for security in 1 of the 4 zones in Iraq
- 20,000 soldiers from 17 countries served under Polish command
Poland sent its elite commando unit, GROM, which means thunder. It helped secure the port at Umm Qasr, which was vital to delivering aid to Iraq. The unit also secured nearby oil platforms before they could be sabotaged.

In the first Gulf War, Polish intelligence officers snuck into Iraq to rescue a group of CIA operatives trapped behind enemy lines.

Poland's secret agents disguised CIA agents as Polish construction workers and smuggled them out of Baghdad.
This was not the first time Polish soldiers risked their lives for our freedom. Generals Casimir Pulaski and Tadeusz Kosciuszko were two of the first foreigners to fight in the American Revolution. Kosciuszko designed and oversaw the construction of West Point. After that, he returned to Poland, where he led a democratic uprising. As a result of that fight, Poland had the first written democratic constitution in Europe, second in the world only to the U.S.

USA DEPORTED POLISH WOMAN IN US SINCE 1989 PERFECT CITIZEN FORMER SOLIDARITY, PERFECT MOTHER, NO CRIMES

I have to bring to your attention. What kind of:
How autocratic our Homeland Security in US is.

Janina Wasilewska’s case - 41-year-old Janina Wasilewska came from Poland to Chicago in March 1989. She applied for political asylum, motivating her application with her activity in Solidarity movement during her studies in Warsaw.






Additional News from Paper in Japan.

epa01033951 Polish citizen Janina Wasilewska (L) with her son Brian (C) arrive at the airport of Warsaw, Poland, on 09 June 2007, after she was deported from the United States and decided to take along her son, while her husband stays behind to continue working in their cleaning company. Janina had been living in the USA since she came to Chicago in 1989 seeking asylum. Six years later the court decided that the political situation in Poland had changed and Janina Wasilewska was denied asylum. Meanwhile the woman met Polish Tony Wasilewski, who was granted asylum, and they got married. Her son, who was born in 2001, has American citizenship.
After years of struggling, the U.S. Immigration Office decided that the woman has to leave the USA and isn't allowed to return for another ten years. EPA/LESZEK SZYMANSKI

<저작권자 ⓒ 2006 연 합 뉴 스. 무단전재-재배포 금지.>

Story below from Lech Alex Bajan

After 18 years of her stay in the USA, she has to leave the country, leaving her family behind. By the decision of American Court of Justice, Janina Wasilewska should leave the United States by Friday. But her lawyer thinks that the Court violated some rules by making her sign a consent to leave the country voluntarily.

American authorities defend the ruling by which the Pole from Chicago is to be deported. ‘Mrs Janina Wasilewska came to the US on the basis of a 6-month tourist visa and stayed here after it had expired. For 10 years she has been ignoring the decisions of Immigration Court and the Board of Appeal in Immigration Affairs. Although before the Court she had agreed to leave the US voluntarily, later on she admitted she was not going to fulfil the consent’, said Carl Rusnok from Federal Bureau for Immigration and Customs in his interview for the Chicago public radio station.

41-year-old Janina Wasilewska came from Poland to Chicago in March 1989. She applied for political asylum, motivating her application with her activity in Solidarity movement during her studies in Warsaw. The procedure of reviewing her application took longer than expected, and finally in 1995 American authorities issued a negative opinion. They justified their decision basing on democratic changes going on in Poland at that time.

During the session concerning the asylum at the Chicago Court, Wasilewska signed a commitment to leave the USA voluntarily. However, her present lawyer Royal Berg points out that at that moment she did not know what she was signing because she did not know English very well. Her lawyer then did not know Polish, and she was not even provided with a translator. ‘The judge should have instructed her about her rights’, said Berg in his interview for ‘Chicago Tribune’ daily. In his opinion, the Court was obliged to inform her that she had the right to ask for an interpreter so that she could understand the course of her hearing. ‘Not even once did the judge speak to her directly or gave statutory instructions ‘, said Berg in the public radio.

Carl Rusnok from Immigration office thinks that the government has shown a lot of leniency as ‘they have not arrested Mrs Wasilewska and have delayed the deportation until 8th June’. All options for an appeal have been used up. Also, local Senator Richard Durbin refused to intervene.

Wasilewska is due to leave the USA on Friday, she already has a ticket for herself and for her son, 6-year-old Brian. Brian was born in the USA, thanks to which he has American citizenship, but his mother will not be able to come back to the United States within next 10 years, according to the immigration law.

Janina’s husband, Tony Wasilewski, is staying in Chicago as he cannot leave his company which he runs – the only source of income for his family. In Poland – as Mrs Wasilewska told ‘Chicago Tribune’ – the family does not even have a flat.

Tony is about to receive American citizenship. Up till now they both have considered America their second homeland – above their house in Shiller Park in the suburbs of Chicago flutters an American flag.

Alex Lech Bajan
Polish American of Arlington Virginia since 1987
CEO
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 703-940-8300
EMAIL: alex@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com